To już dziesięć lat…

Przez kolejne lata wśród tworzących KKS ALPIN dojrzewała myśl o pielgrzymce do dalekiej Fatimy. Było to ogromne przedsięwzięcie na miarę wielkich wyścigów organizowanych w kolarskim świecie. Wówczas nikt nie organizował takich wypraw. Dla wielu było to nie do pomyślenia, żeby taki szmat drogi, które konwencjonalne środki transportu pokonują dość długo zdobywać rowerem. Pierwszą przymiarką była pielgrzymka do Lourdes w 2006 roku. Miała ona za zadanie dać całościowy obraz jak miałaby wyglądać wyprawa jeszcze dalej na zachód. W 2008 roku Klub postanowił nie organizować żadnej wyprawy, trwały już bowiem dość intensywne prace związane z wyjazdem do Fatimy. Pomogło oczywiście doświadczenie zdobyte już na poprzednich pielgrzymkach. Ciągle jednak pojawiały się nowe niewiadome, nowe pytania. Dzięki pomocy wielu ludziom, te co i raz pojawiające się ciemne chmury na ta wyprawą były skutecznie rozpraszane i znów rozbłyskało słońce nadziei, że się uda. 20 czerwiec 2009 to historyczny dzień dla Klubu. To była sobota, pogoda w kratkę, trochę wiało, słońce co jakiś czas nieśmiało wyglądało zza chmur jakby samo nie dowierzało temu co się dzieje na rzeszowskim rynku. Pomimo sobotniego poranka wydarzenie to zgromadziło wielu mieszkańców Rzeszowa i okolic. Pośród tam obecnych wprawne kolarskie i sportowe oko mogło wychwycić postać Czesława Langa, Ryszarda Szurkowskiego, Sylwestra Szmyda, czy Adama Probosza. Tych wielkich sportowego i telewizyjnego świata nie trzeba było nikomu przedstawiać. Po oficjalnych uroczystościach peleton wyruszył na trasę. Przed nim było do pokonania 4386 km, 26 dni kręcenia, pięć krajów do przejechania, czasem w deszczu, częściej w skwarze. Po 34 dniach, 20 lipca pielgrzymi ze łzami w oczach pokłonili się fatimskiej Pani. Pokonali nie tylko kilometry dróg, ale przede wszystkim własne ograniczenia. Od tego czasu minęło już 10 lat. Ale im więcej czasu dzieli nas od tej wyprawy, to coraz bardziej rodzi się niedowierzanie: Jak to się udało?. Odpowiedź jest prosta, z Bożą pomocą. W tym roku wyprawa nieco skromna, ale intencje wielkie, gdyż chcemy dziękować za tamten wspaniały czas i wszystkich ludzi z którymi i dzięki którym mogliśmy wówczas pielgrzymować.

Dlatego chcemy razem z Wami, tymi co uczestniczyli jak i tymi to towarzyszyli tej wyprawie za pośrednictwem mediów przeżyć to jeszcze raz. Pomogą nam w tym publikowane na stronie internetowej naszego Klubu i na naszym fanpage zdjęcia z tej wspaniałej pielgrzymki. A więc przeżyjmy to jeszcze raz:

https://drive.google.com/drive/folders/16DZz3kk0TaoXPVE_vMa6hJCTvMzx015r?usp=sharing

https://drive.google.com/drive/folders/1QknGRsqsf4Ga245eSmL8CORqhNlKPTH8?usp=sharing

https://drive.google.com/drive/folders/1AN8znoozAiPX7umyh4Z8OBuq3TsiCmV1?usp=sharing

https://drive.google.com/drive/folders/1j-uBqzBG5zlCDWTx2UwngWKXYbs3_otE?usp=sharing

https://drive.google.com/drive/folders/1XTE2NOBro6vvCMbm-WfE7c0R81qylVtH?usp=sharing

Najpierw była deszczowa Słowacja, później Austria, która trochę się poprawiła i wreszcie gorąca Italia.

https://drive.google.com/drive/folders/1WjD8Hai9JwrJRFp6iUCn9sSW0pDhl8ar?usp=sharing

https://drive.google.com/open?id=1SP1lUy2lkkAnIj6AwaBVw0LTteA4dktB

https://drive.google.com/drive/folders/1phxd49T1IA-aL8jsjYmsfgPEIK8GErU0?usp=sharing

https://drive.google.com/open?id=1Legy4IvXjEMb4OZ-BZj4ihgfxQSnspv4

https://drive.google.com/open?id=1XeOSX_A37Xo8NV_igA5RNH8hogCi2uPk

https://drive.google.com/open?id=11YBImDO7lsHclEZVFe95E8K686Vj3CUl

Potem przyszła kolej na słoneczną Francję.

https://drive.google.com/open?id=1ndT1wOVJPq30USmxj2AFBT10l6P-3wfi

https://drive.google.com/open?id=12NFGiXeyY91apWxehsKc1IVtk0y3Fj-z

https://drive.google.com/open?id=1SabE8r8Ca1BGcPjCXCKh8X1TtPo81wwl

https://drive.google.com/open?id=1-2z7Z2OmxPCkIF4Vo1jjyHEm-PMEvV8B

https://drive.google.com/open?id=1crrrHsX3XQfokd4MIW0CtVhbQiYy1wML

https://drive.google.com/open?id=1QzPO-rUb9I5oDxQUHS3hksj1VbyEqlyO

https://drive.google.com/open?id=11zVm9LSZEovuru80O8o5D2t2zwBMmxPv

https://drive.google.com/open?id=1GVwFy13-0KHG_BanCObmKzpWhGLo5G8K

Kategoria: Aktualności.